sobota, 8 listopada 2014

Placki z cukinii.

Witam was po dłuższej przerwie.
Nie oznacza to jednak że wracam.
Jestem na chwilę, potem znowu zniknę.
To już nie jest miejsce do którego mnie ciągnie jak kiedyś.

11.11.2014 -  wszyscy na marsz!

***


♥ 0,5 kg cukinii
♥ 1 jajko
♥ 1 cebula
♥ 3 kopiaste łyżki mąki
♥ sól, pieprz

Cukinię obieramy i ścieramy na małych oczkach, cebulę na dużych.
Dodajemy pozostałe składniki, mieszamy, smażymy.
Najlepsze z gorące z sosem czosnkowym.

sobota, 6 września 2014

Pierogi z soczewicą, wegańskie.


(ok. 30 sztuk)

♥ 2,5 - 3 szklanki mąki pszennej
♥ szczypta soli
♥ łyżeczka oleju
♥ szklanka ciepłej wody

♥ 3/4 szklanki czerwonej soczewicy
♥ 1 duża cebula
♥ 1 marchewka
♥ 3 ząbki czosnku
♥ sól
♥ pieprz
♥ majeranek
♥ cząber

Cebulę i czosnek drobno kroimy.
Podsmażamy na łyżce oleju do zeszklenia.
Marchewkę kroimy w drobną kostkę, gotujemy razem z soczewicą w osolonej wodzie przez ok. 15-20 minut.
Pod koniec gotowania dodajemy cebulę z czosnkiem, przyprawiamy, mieszamy.
Jeśli masa jest zbyt lejąca, zagęszczamy odrobiną mąki.

Zagniatamy ciasto, rozwałkowujemy, wycinamy okręgi pożądanej wielkości.
Nakładamy farsz, zlepiamy brzegi.
Gotujemy w osolonej wodzie z dodatkiem oleju.




piątek, 1 sierpnia 2014

Lipiec - migawki.

Ostatnio nie ma mnie tutaj, bo się rozleniwiłam.
Korzystam z wakacji i albo nie robię kompletnie nic (chyba że leżenie i granie się liczy ;)), albo robię tak dużo że na bloga nie mam czasu.
Ale przynajmniej migawki są ;)


Zakochałam się w Sojasunach.

Kiedy goił mi się język, żywiłam się głównie koktajlami (wiadomo, bolało przy jedzeniu jak cholera) - tutaj koktajl melonowo ananasowy.
Miłość z dzieciństwa - żelki malinki!
Tydzień Amerykański w Lidlu - wszyscy mają PB, mam i ja! ;D
I znowu... Tym razem melon-truskawka
Zostałam więc podwójnym - dzielnym pacjentem salonu piercingu :)
Chociaż utrudniał mi życie, kocham mój kolczyk w języku!

Pancakes dla dwojga z sosem z nektarynek.
Najlepsze ciasto Kubuś jakie jadłam! - stąd
Zapasy tofu z Biedronki również poczyniłam jak większość polskiego wege świata ;)
Gulasz warzywny z wymienionym wyżej tofu.
Nadal nie czuję się na nie za stara.
Maleńkie, śliczne i urocze babeczki w postaci kolczyków.






Po głowie cały czas chodzi mi ta piosenka,
a że dzisiaj idziemy na marsz Powstania Warszawskiego, to nawet się w sytuację wpasowała ;)

środa, 23 lipca 2014

309. Kruche ciasto ze śliwkami i bezą.

Ekspresowe, bo nie wymaga zmrożenia.
Praca przy nim praktycznie żadna.


(inspiracja)

♥ 3 szklanki mąki
♥ 1,5 szklanki cukru
♥ 1 opakowanie cukru waniliowego
♥ 5 jaj
♥ 250g masła lub margaryny
♥ łyżeczka proszku do pieczenia
♥ 1 kg śliwek
♥ bułka tarta

Mieszamy wszystkie suche składniki. (bez bułki tartej, cukru tylko pół szklanki)
Dodajemy żółtka i masło/margarynę, zagniatamy ciasto.
1/3 ciasta wkładamy do zamrażarki, pozostałą częścią wylepiamy wysmarowaną masłem i wysypaną kaszą manną lub bułką tartą formę z lekkim brzeżkiem.
Ciasto posypujemy bułką tartą, układamy śliwki brzuszkami do dołu.
Połowę ciasta z zamrażarki ścieramy na śliwki.
Białka ubijamy na sztywną pianę z pozostałą szklanką cukru i szczyptą soli, wykładamy na ciasto.
Na wierzch ścieramy resztę ciasta, pieczemy w 180 stopniach przez ok. 50 minut.

wtorek, 22 lipca 2014

308. Czekoladowe kruche ciasto z rabarbarem, niby sernik.

Witajcie, wróciłam :)

Być może przypomina sernik, jednak nim nie jest.
Słodkie, zwarte ciasto - po prostu.


(inspiracja)

♥ 5 żółtek
♥ 2 i 1/2 szklanki mąki pszennej
♥ 1 szklanka cukru
♥ 200g masła
♥ 2 budynie czekoladowe w proszku
♥ 2 łyżeczki proszku do pieczenia
♥ łyżka soku z cytryny

Mieszamy wszystkie suche składniki, dodajemy żółtka, sok z cytryny i masło, zagniatamy ciasto. (ciężko się zagniata ale jakoś daje radę ;))
Dzielimy na 2 części - 1/3 i 2/3.
Owijamy folią aluminiową, wkładamy do zamrażarki na ok. 40 minut.
Formę smarujemy masłem i wysypujemy kaszą manną lub bułką tartą.
2/3 ciasta rozkruszamy w palcach i wylepiamy dno formy, nakłuwamy widelcem. (nie ma potrzeby ścierania go na tarce, bo dobrze się kruszy)
Pieczemy w 180 stopniach przez 20 minut, studzimy.

♥ 5 białek
♥ 500g kwaśnej śmietany 18%
♥ 1 i 1/3 szklanki cukru
♥ 1 budyń waniliowy w proszku
♥ 3/4 szklanki kaszy manny
♥ 800g rabarbaru (można mniej)

Rabarbar kroimy w kostkę.
Białka ubijamy na sztywną pianę ze szczyptą soli i cukrem.
Dodajemy budyń, kaszę mannę i śmietanę.
Miksujemy na gładką masę. (będzie lejąca, ale taka właśnie ma być)
Masę wylewamy na podpieczone ciasto, układamy rabarbar, ścieramy na wierzch resztę ciasta.
Pieczemy ok. 60 minut w 180 stopniach.

piątek, 4 lipca 2014

Piercing & Zawieszam.


Od wczoraj jestem dumną posiadaczką nowych kolców sztuk 2.
Snake eyes (język) i helix (ucho).
Dlatego też dopóki nie nauczę się z tym maleństwem jeść i mój język nie przestanie być tak okropnie spuchnięty - co zresztą widać na zdjęciu (a nawet mówić muszę się nauczyć...) blog zostaje zawieszony do odwołania.
Do przeczytania za ok. miesiąc! :)

PS.
Piercing uzależnia. Aktualnie mam center labret, septum, snake bites, standard lobe x2, upper lobe, helix i snake eyes. Już planuję kolejne...
PS 2. Morbid mistrzem!

wtorek, 1 lipca 2014

Maj & Czerwiec - migawki.

Maj i czerwiec razem, bo nie miałam czasu na robienie zdjęć.
Zresztą nic specjalnego się nie działo.

Kasza jaglana z bakłażanem, cukinią i porem duszone w sosie sojowym. A w tle książki - zaliczanie historii to zło.
Jednoporcjowy sernik z jogurtu greckiego.
Również sernik z jogurtu greckiego, z tym że na herbatnikach i taki na całą blachę.
Niezapomniany dzień, z... disco polo w tle. Za jakie grzechy?!
Nie mam już gdzie trzymać biżuterii, ale kupuję więcej i więcej.
Jedną z rzeczy które kocham najbardziej są zielone, twarde i kwaśne jabłka. Słodkimi gardzę.
Zwykłe, ale jedno z najlepszych dotychczas ciast z truskawkami.
Czereśnie wprost z babcinego podwórka.
Seitanowa pieczeń <3 comment-3--="">
Śmieję się kiedy ktoś patrzy na mnie ze zdziwieniem i pyta "znowu byłaś u fryzjera?!". Tak, moim fryzjerem jest mój ukochany pan A. Regularnie (co ok. 3 tygodnie) dzięki niemu tracę włosy bo tak chcę.
Leczę się z hipokryzmu, idzie mi co raz lepiej.
Jestem łysa i dobrze mi z tym.
Gołąbki z ciecierzycą i ryżem basmanti.
Moje 15cm creepersy, które A. nazywa "butami dla pozerskich kinderpunków z Ameryki"
Marnuję w ten sposób wolne chwile.

Mega fazę na tych panów miałam.

A teraz z innej beczki.
Czy jest coś o czym chcielibyście przeczytać?
Mam na myśli coś w stylu co machnęłam niedawno o ED. :)